Klucz do odporności – jelito

Kiedy przychodzi pora przeziębień, wszyscy pytają, jak można wzmocnić odporność, aby nie zachorować. Jedni zalecają czosnek, inni witaminę C np. z cytryny. Jeszcze inni radzą odpowiednio ubierać się. A niektórzy mówią o hartowaniu zimnem, ale zwykle jest już za późno, aby uniknąć infekcji. Większość tych infekcji leczy się sama. Natomiast jest wcale niemała grupa osób, u których infekcje takie często nawracają i trwają zwykle bardzo długo. To osoby z upośledzonym funkcjonowaniem układu odporności. Cierpią one często na nawracające zapalenia zatok przynosowych, zapalenia gardła, oskrzeli, ucha itp.
Często są leczeni nawet kilkoma antybiotykami. Kiedy uzyskają poprawę, przerwa do następnej infekcji nie trwa wcale długo, albo cierpią na przewlekłe choroby dróg oddechowych z częstymi zaostrzeniami. Nierzadko praktycznie przez cały czas przyjmują jakieś leki łagodzące ich rozliczne dolegliwości.
Nie pomagają ani leki stosowane doraźnie, ani silnie działające antybiotyki.
U niektórych osób uzyskuje się poprawę po zastosowaniu szczepionek zawierających osłabione bakterie lub fragmenty ich ciał.
Natomiast okazuje się, że klucz do odporności znajduje się, gdzie indziej, a mianowicie w jelitach. Odporność zależy od zawartości  w jelitach odpowiednich rodzajów bakterii w odpowiedniej ilości.
W ścianie jelita cienkiego znajduje się największa w całym organizmie ilość grudek chłonnych, zawierających białe komórki krwi – limfocyty, których rola polega na rozpoznawaniu intruzów – bakterii chorobotwórczych, które chcą wniknąć do naszego organizmu, wytwarzaniu przeciwciał przeciwko nim.
W jelitach znajduje się najwięcej – 70-80% komórek układu odpornościowego (immunologicznego). Od zawartości bakterii tzw. pożytecznych  z rodzaju Lactobacillus acidophilus (pałeczek kwasu mlekowego), zależy prawidłowa aktywność układu odporności.
To właśnie te bakterie wytwarzając kwas mlekowy zapobiegają, aby w jelitach nie
rozwijały się bakterie chorobotwórcze czy drożdżaki. 
Dysbakterioza jelitowa – taki mianem określa się  nieprawidłowy skład flory jelitowej. Stan taki prowadzi do osłabienia odporności na infekcje całego organizmu. Przy braku w jelicie tych bakterii nie jest wytwarzana w odpowiednich ilościach immunoglobulina A, która pokrywając cienką warstwą wszystkie błony śluzowe, zapobiega przenikaniu przez nie wirusów i bakterii. Kiedy brakuje „pożytecznych bakterii” w jelitach nie są wytwarzane w odpowiedniej ilości witaminy z grupy B.
Jest wiele czynników, które prowadzą do dysbakteriozy z antybiotykami na czele, należą do nich także:  nadmierne spożywanie cukru, alkoholu, leków przeciwbólowych i niesteroidowych leków przeciwzapalnych, Hormonów sterydowych. Dysbakteriozie sprzyja stres i palenie tytoniu. Dysbakterioza nazywana jest „matką chorób” – około 160 różnych jednostek może mieć w niej swój początek.
Naturalną metodą przywracania prawidłowego skład bakterii w jelitach jest spożywanie ukwaszonych produktów mlecznych, jogurtów, kefirów i twarogów.
Niestety współczesne przemysłowe technologie produkcji sprawiły, że mimo iż osiągnięto znaczne wydłużenie trwałości tych produktów, to nie zawierają  one odpowiedniej ilości i jakości szczepów bakteryjnych. Zresztą producenci jogurtów nie deklarują na opakowaniach, że ich produkty zawierają probiotyczne szczepy bakterii. Nie wymaga też od nich takich bakterii Polska Norma.
Dostępne a aptekach liczne preparaty zawierające szczepy bakterii probiotycznych, także nie mogą spełnić pokładanych w nich nadziei, bo bakterie te są w postaci liofilizowanej ( wysuszone) i aby rozwinęły się muszą mieć odpowiednie środowisko (mleko), a w świetle przewodu pokarmowego nie ma przecież mleka, a płyn jelitowy zawiera ogromne ilości konkurencyjnych bakterii.
W takiej sytuacji pozostaje powrócić do starych technologii wytwarzania jogurtów i kefirów. Zapewniając przy hodowli jogurtu temp. 38-42 st. C. a przy hodowli kefiru temperaturę pokojową. Pozostaje pokonać jeszcze jedną trudność a mianowicie nabyć np. w Internecie  „zakwaski do mleka” czyli szczepy bakterii przy pomocy których można otrzymać smaczny i bogaty w bakterie jogurt czy kefir.
Osoby z osłabioną odporności powinny wypijać dziennie ½ litra takich napojów. Trwałość tak wyhodowanych jogurtów i kefirów nie przekracza 7 dni.
Wiele osób już po niedługim czasie obserwuje u siebie znaczną poprawę nie tylko funkcjonowania przewodu pokarmowego, ale i odporności całego organizmu.
Szczególnie ważne jest włączenie tych jogurtów i kefirów do codziennej diety dzieci i osób w wielu podeszłym, które to grupy są szczególnie podatne na różnego rodzaju infekcje dróg oddechowych

Dr n. med. Leszek Marek Krześniak

Dodaj komentarz