O psychobiotykach
Wiedza o konieczności dbania o skład flory bakteryjnej w jelitach, zwłaszcza dla poprawy odporności, albo po przyjmowaniu antybiotyków jest już dość powszechna. Tym bardziej, że kupując w aptece antybiotyk, farmaceuta od razu oferuje jeden z licznych rodzajów probiotyków leżących na półkach aptecznych. Skoro tak powszechne jest przyjmowanie różnego rodzaju probiotyków, dlaczego nie obserwuje się pozytywnych dla zdrowia ich skutków. Wynika to z faktu, że choć na opakowaniach tych preparatów wymienione są różnego rodzaju i w dużych ilościach bakterie, to aby one ożyły i zaczęły się osiedlać w jelitach potrzeba spełnić trzy warunki. Po pierwsze dostarczyć czystą wodę, a takie w jelitach nie ma, po drugie trzeba dostarczyć cukier, ale ten wchłania się bardzo szybko w jelicie cienkim; po trzecie – zapewnić „święty spokój” przez kilka godzin, a przecież zawartość jelit przesuwa się za sprawą ruchów robaczkowych. Wyjściem z tej sytuacji jest samodzielne wyhodowanie ze specjalnych szczepów probiotycznych jogurtu. Zakwaski do jogurtu można nabyć w wielu sklepach ora przez internet. Można tez wyhodować jogurt z probiotyków.
Bakterie probiotyczne, które spełniają rolę uszczelniacza jelit i pobudzania układu odporności, wytwarzają wiele związków biologicznie czynnych.
Mianem psychobiotyki określa się specjalne szczepy bakterii probiotycznych, które korzystnie wpływają na „oś jelita-mózg”, które , przynosząc korzyści zdrowiu psychicznemu.
Bakterie te nazywane bywają naszym drugim mózgiem. Bakterie – pałeczki kwasu mlekowego – bifidobakterie, produkują m.in. hormon szczęścia – serotoninę. Niedobory tej substancji w mózgu objawiać się mogą takimi zaburzeniami, jak depresja, poczucie braku siły, ogólne zmęczenie, ataki paniki, stany lekowe, problemy z pamięcią i nadmierny apetyt na słodycze.
Z kolei bakterie Lactobacillus wytwarzają kwas gamma – aminomasłowy (GABA), który jest naturalnym środkiem uspokajającym, hamuje i wycisza nadmiernie pobudzony układ nerwowy. Dzięki niemu znacznie łatwiej można radzić sobie ze stresem, zmniejsza huśtawkę nastrojów, drażliwość, reguluje ciśnienie tętnicze, i przeciwdziała zaburzeniom rytmu serca oraz zmniejsza napięcie mięśniowe. Jest to bardzo przydatne u kobiet cierpiących na zaburzenia tzw. napięcia przedmiesiączkowego.
Produkowane przez wymienione wyżej bakterie neuroprzekaźniki przynosić będą także poprawę ogólnego stanu zdrowia i odgrywać dużą rolę w profilaktyce rozwoju wielu chorób oraz wspomagać leczenie.
Zwykle jogurty domowe hoduje się na mleku krowim, ale u osób uczulonych lub nie tolerujących białka mleka – kazeiny, można je hodować na mlekach roślinnych np. sojowym.
Warto wykorzystać, to co natura nam daje, aby regulować pracę układu nerwowego i zmniejszyć konieczność stosowania wielu silnych środków.
Może jeszcze niedługo napiszę jeszcze trochę na ten temat.