O potrzebie dotyku i akceptacji

W okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku spotykamy się, aby składać sobie życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Łamiemy się opłatkami. Ściskamy się, całujemy w policzki, ściskamy ręce. Mówimy do siebie, słuchamy, chwalimy się swoimi osiągnięciami lub dzielimy się problemami. Jesteśmy bliżej siebie niż zwykle. Lubimy te spotkania, te rozmowy, te wspólne posiłki. Kiedy zapraszamy na te spotkania osoby samotne, widzimy, jak się z tego cieszą i jak sobie to cenią, że pamiętaliśmy o nich.

Badania naukowe potwierdzają, że nie poziom cholesterolu, nie materiał genetyczny, ale stresy i samotność przyczyniają się do skrócenia ludzkiego życia. Przewlekły stres, jaki m.in.  towarzyszy poczuciu osamotnienia i braku akceptacji jest silnym czynnikiem wywołującym w całym organizmie stany zapalne, prowadzące do rozwoju wielu chorób, jak choroby serca, czy choroba Altzheimera.

Aby człowiek miał dobre samopoczucie potrzebna jest relacja z innymi ludźmi, aby ktoś go wysłuchał, a nie tylko oceniał, pouczał i nakazywał. Aby miał przyjaciół i nie musiał udowadniać swojej wartości.

W relacjach między ludźmi bardzo ważnym jest dotyk, dotyk ręki, uścisk, przytulenie się do innego człowieka. U dzieci dotykiem wzmacniamy odporność, zapobiegając chorobom. Chorobę sierocą najlepiej leczy się dotykiem. Tego najbardziej brakuje porzuconym i osieroconym dzieciom.

U ludzi dorosłych dotyk skutecznie reguluje szybkość bicia serca i ciśnienie tętnicze. Ma bardzo ważny wpływ na regulację wydzielania hormonów i funkcje całego organizmu. Jeśli przynajmniej przez 20 sekund będziemy przytulać się do drugiego człowieka, to przysadka mózgowa zwiększa wydzielanie oksytocyny – hormonu bliskości i więzi, zwiększa się wydzielanie endorfin za których sprawą poprawia się nasz nastrój, łagodzą objawy depresji. Nasze ciała potrzebują bliskości drugiego człowieka, tęsknią za tym. I to nawet nie za bliskością seksualną, ale za głosem i ciepłem czyichś dłoni.

Dla wielu osób większe znaczenie niż wiele leków psychiatrycznych ma rozmowa z innym przyjacielsko nastawionym człowiekiem. Chociażby rozmowa przez telefon, czy z użyciem kamery w telefonie czy komputerze.

Wspólne spacery, wyjazdy, spotkania, a nawet wykonywanie takich czynności jak gotowanie, czy przygotowywanie potraw jest najlepszym i najtańszym lekiem na wiele dolegliwości.

Czasem jednak trzeba zadać sobie także i takie pytanie, czy osoba z którą się spotykam mnie wspiera, czy czuję się przy niej dobrze i bezpiecznie. Jeśli odpowiedź na to pytanie jest negatywna, to trzeba tę relację przerwać.

Życząc wszelkiej pomyślności i zdrowia w Nowym Roku, zachęcam nie szczędźmy sobie biskości i dobrego leczącego dotyku.