Światło – cudowny regulator
Przytaczałem już kiedyś powiedzenie, że tam, gdzie nie dociera światło słoneczne musi często przychodzić lekarz. Badania na zwierzętach i obserwacje ludzi to potwierdzają. Jesteśmy bardziej zależni od słońca niż nam się wydaje. Brak takiego promieniowania sprzyja powstawaniu wielu chorób przewlekłych, zaburzeń hormonalnych, chorób autoimmunologicznych, zaburzeń snu, depresji, a nawet otyłości. Sprzyjają im zaburzenia 24 godzinnego rytmu, który synchronizuje, reguluje funkcjonowanie organizmu człowieka.
Miernik światła znajduje się w mózgu, w podwzgórzu w tzw. jądrze nadskrzyżowaniowym. Poranne promienie słoneczne są bogate w czerwoną część widma, a zawierają bardzo mało promieni ultrafioletowych (UV) Pod jego wpływem następuje zahamowanie działania melatoniny (hormonu snu), a zwiększa się wydzielanie kortyzolu i dopaminy – człowiek się budzi do działania. W południe, kiedy słońce jest wysoko pojawia się dużo promieniowania UV i wtedy wydzielane jest ACTH (hormon z przysadki, który stymuluje korę nadnerczy do wydzielania kortyzolu. Z kolei kortyzol odgrywa kluczową rolę w regulacji przemiany materii w odpowiedzi na stres i dla funkcjonowania układu odpornościowego oraz hormonu melantropwego (MSH)stymulującego wytwarzanie barwnika skóry, włosów i oczu – melaniny a także beta endorfiny zapewniającej dobry nastrój. MSH reguluje apetyt, procesy zapalne i równowagę hormonalną w organizmie.
Czynnikiem, który zaburza te korzystne efekty działania światło słonecznego na człowieka jest niebieskie światło emitowane w nocy przez telewizory i ekrany komputerów oraz przez diody LED. Wprawdzie sztuczne oświetlenie pozwala nam funkcjonować i pracować w nocy, ale powoduje duże zaburzenia zdrowia i samopoczucia. Godzina oglądania np. telewizji o 50% zmniejsza wytwarzanie hormonu snu – melatoniny, a to jest często przyczyną bezsenności, czy zaburzeń snu.
Światło słoneczne pobudza funkcjonowanie w komórkach – mitochondriów, małych elektrowni wytwarzających energię i zmniejszających uczucie ciągłego zmęczenia.
Nie ma jeszcze takiego leku, który zastąpiłby u człowieka potrzebę dostarczania światła słonecznego. Natomiast światło to z powodzeniem może zastępować konieczność stosowania wielu leków.
U osób z zaburzeniami snu i depresją aby przywracać rytm dobowy koniecznie trzeba rano odbywać codziennie minimum 20 minutowy, a cięższych przypadkach trwający nawet 60 minut spacer.
Aby zapobiegać rozregulowaniu rytmu dobowego trzeba unikać zbyt długiego oglądania telewizji, czy siedzenia przy komputerze, a także snu przy włączonym telewizorze, albo w sztucznym LED-owym oświetleniu.
Jest wiele przesądów, także wśród lekarzy o szkodliwym działaniu światła słonecznego, badania tego nie potwierdzają, albo przynoszą wyniki przeciwne.
Światło słoneczne jest najtańszym lekiem dla naszego organizmu, szkoda, że tak niedocenianym. Może w niedalekiej przyszłości uda mi jeszcze o tym napisać.