O ziołach na wiosnę

Choćby nie wiem jakie przychodziły jeszcze chłody, to wiosny nie da się odwołać. Wszystko w koło się zieleni, pęcznieją pączki drzew i krzewów. Zieleni się trawa, zakwitają kwiaty najpierw brzoskwinie, wiśnie i śliwy.

Wychodzą z ziemi i rozwijają się zioła, na początku podbiał, potem mniszek. Rozwijają się liście pokrzyw, łopianu itd.

Wiosna to pora, kiedy warto wybrać się przy pięknej pogodzie na spacer, ale i pora, kiedy warto z tego spaceru przynieść trochę młodych liści ziół. W nich zawarte są w dużych ilościach substancje biologiczne czynne, które rośliny zgromadziły jesienią w korzeniach, a teraz przekazują łodygom i liściom aby się rozwijały. Podobnie nasiona wypuszczając kiełki przekazują co najlepsze i niezbędne do rozwoju z nich roślin.

Z tych świeżo rozwiniętych roślin można robić wiosenne sałatki, czy to będą liście młodej pokrzywy, mniszka lekarskiego, babki, bluszczyka kurdybanka, krwawnika czy nieco później rumianku. A jeśli do tych liści dodamy jeszcze ugotowane jajka, a jeszcze polejemy je samodzielnie wyhodowanym w warunkach domowych jogurtem, czy kefirem, albo ukwaszoną śmietana to będziemy dostarczać naszemu organizmowi niezwykle cennych składników, które pobudzać będą także w naszych organizmach regenerację.

Takie sałatki można będzie robić z wykorzystaniem młodego szczypiorku, liści rzodkiewki, sałaty, które wprawdzie rosną jeszcze w szklarniach, ale także mają wiele cennych właściwości. W warunkach domowych nietrudno wyhodować z rozwijającej się cebuli szczypiór. Nawet niewielki dodatek tej świeżej zieleniny ma bardzo korzystny wpływ nie tylko na wygląd spożywanych dań, ale ich smak i pobudzające właściwości. Od dawna też zachęcam do samodzielnego hodowania w domu kiełków roślin: lucerny, słonecznika, rzeżuchy, fasoli mung, czerwonej rzodkiewki, gorczycy, rukoli, ciecierzycy, pora, kozieradki.

Hodowla kiełków wymaga trzech rzeczy: światła, wody i powietrza oraz codziennego podlewania. Najlepiej naczynie do kiełkowania ustawić na parapecie okiennym i niczym nie przykrywać. Przed spożyciem należy je wypłukać, A trzymając hodowane w domu kiełki w lodówce, także należy płukać, aby usuwać z nich zarodniki grzybów i bakterie. W lodówce kiełki można przechowywać do 7 dni. Kiełkują wszystkie rośliny, ale kiełków ziemniaka, papryki i pomidorów nie wolno spożywać, bo zawierają substancje dla człowieka toksyczne m.in. solaninę.

Jeśli na wiosennym spacerze uda nam się nazbierać dużą ilość młodych liści mniszka, pokrzywy czy innych ziół, warto z nich wycisnąć sok. Tego soku będzie oczywiście niewiele  bo 1-2 łyżeczki ale wypity zaraz po wyciśnięciu jest niezwykle cenny dla zdrowia. Nie można go dłużej przechowywać bo szybko traci swoje właściwości.

Te wiosenne ziołowe specyfiki są jednym z najtańszych i najlepszych źródeł witamin, minerałów i związków biologicznie czynnych.

Leszek Marek Krześniak