Dlaczego warto spożywać lecytynę

O Lecytynie

Mianem lecytyna określa się grupę związków fosfolipidowych, których rdzeniem jest glicerol (gliceryna) do którego jest przyłączony kwas fosforowy i kwasy tłuszczowe oraz cholina, inozytol, etanoloamina i seryna.

Lecytyna jest budulcem błon komórkowych, tkanki mózgowej i osłonek mielinowych komórek układu nerwowego. Bardzo korzystnie wpływa na układ krążenia, chroni ściany żołądka wspiera pracę wątroby i przemianę materii. Ponadto ułatwia wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, jak: A D E K. Lecytyna jest niezbędna dla funkcjonowania każdej komórki ludzkiego ciała. Przeciwdziała tworzeniu się złogów w drogach żółciowych.  Ma wpływ na zmniejszenie frakcji tzw. złego cholesterolu (LDL) i zwiększenie tzw. dobrego (HDL). Korzystnie też działa na stan skóry, u osób dostarczających odpowiednie ich ilości, skóra staje się miękka i lecytyna łagodzi wszelkie podrażnienia.

Lecytyna wspomaga pracę mózgu korzystnie wpływa na poprawę pamięci i koncentracji uwagi oraz chroni układ nerwowy i reguluje nastrój, co jest szczególnie cenne u ludzi cierpiących na depresję. 

Lecytyna ma właściwości  emulgujące i jest to szeroko wykorzystywane  w przemyśle spożywczym oraz przy produkcji kosmetyków.

Pokarmowe źródła lecytyny to:  żółtka jaj, nasiona soi, orzechy włoskie, wątroba drobiowa i wieprzowa, ryby morskie oraz produkty pełnoziarniste. Ponadto, lecytyna jest obecna w nasionach słonecznika, kiełkach pszenicy, rzepaku, a także w produktach takich jak chleb, ciasta i czekolada, gdzie jest dodawana jako emulgator. Oczywiście na rynku jest także wiele rodzajów suplementów zawierających lecytynę. Kiedyś lecytynę dostarczano do organizmu spożywając surowe, nieprzetworzone oleje roślinne. W olejach poddawanych rafinacji ilość lecytyny jest znacznie mniejsza. W zależności od źródła pochodzenia glicerol przyłącza kwasy tłuszczowe w różnych proporcjach i działanie biologiczne jest także różne.

Jak każda substancja naturalna,  u niektórych osób, lecytyna może wywoływać reakcje alergiczne, czasem takie reakcje występują także po stosowaniu kosmetyków. Ponieważ lecytyna zwiększa krzepliwość krwi powinny jej unikać osoby z nadkrzepliwością oraz aktualnie stosujące leki przeciwkrzepliwe.

O cudownych właściwościach światła słonecznego

Jeszcze o zaletach światła słonecznego

Pisałem poprzednio o najtańszym, bo dostępnym za darmo, leku dla człowieka, jakim jest  światło słoneczne. Dzisiaj jeszcze trochę ten temat rozszerzę. Chociaż powszechne wśród dermatologów jest przekonanie, że niebezpieczny nowotwór skóry czerniak, jest spowodowany przez światło, to statystyki nie potwierdzają tego poglądu i wręcz dowodzą, że nowotwór występuje znacznie częściej u osób unikających światła słonecznego. Może to być zrozumiałe chociażby i z tego względu, że pod wpływem ultrafioletowej części widma słonecznego następuje zwiększone wytwarzanie o organizmie wit. D, która ma istotny wpływ na odporność, także przeciwnowotworową. Wielu uczonych uważa, że wytworzona pod wpływem światła w skórze człowieka wit. D, jest bardziej aktywna niż dostarczana tylko w postaci suplementów.

Światło słoneczne stymuluje mitochondria, które wytwarzają w komórkach energię. Wiele osób cierpiących z powodu niedoboru światła słonecznego skarży się najczęściej na brak siły i łatwe męczenie się. Po dłuższym urlopie i przebywaniu „ na słońcu” udaje się na jakiś czas odzyskać życiową energię.

Natomiast przebywanie w pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem sprzyja rozwojowi wielu chorób z otyłością i insulinoopornością włącznie.  Niebieskie światło emitowane m.in. przez oświetlenie LEDowe, monitory komputerów, smartfony i telewizory prowadzi do zaburzenia leptyny – hormonu sytości, który jest produkowany przez tkankę tłuszczową i hamuje nadmierny apetyt. A to z kolei powoduje, że człowiek musi więcej jeść i gromadzi tkankę tłuszczową.

Uważa się, że nieprzypadkowo w odróżnieniu od zwierząt nasi przodkowie „zrzucili z siebie futro” i odsłonili swoje ciało na działanie słońca, a to z kolei przyspieszyło ich ewolucję i rozwój ich mózgów. Nasi przodkowie spędzali dużo czasu w kontakcie ze światłem słonecznym i świeżym powietrzem.

Zamknięcie ludzi „ w ciemnych klatkach” prowadzi do rozwoju wielu chorób przewlekłych. Depresja to brak dopaminy, bo brakuje porannego światła, jako regulatora pracy całego organizmu. Z kolei choroby autoimmunologiczne rozwijać się mogą na tle braku światła, które zaburza peptydy odpornościowe jak MSH (melanotropina wytwarzana przez przysadkę mózgową). Hormon ten  reguluje apetytu, masę ciała i zużywania energii przez organizm, a także reguluje pigmentację skóry.

Kiedy są słoneczne dni warto więc znaleźć czas na kąpiele słoneczne i aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, co jest szczególnie ważne dla dzieci i młodzieży oraz także ludzi w wieku senioralnym. Ważne jest aby dzieci w czasie przerw w lekcjach wychodziły na spacery na świeżym powietrzu,

Ponieważ w naszej szerokości geograficznej liczba dni słonecznych nie jest duża, dlatego w celach profilaktycznych i dla wspomagania leczenie np. w szpitalach, czy miejscach pracy i wypoczynku powinno wymienić się świetlówki na takie, które mają pełne spektrum światła słonecznego a nie tylko emitujących dużo światła niebieskiego, które zaburza funkcjonowanie organizmu człowieka.

Mało znane tajemnice wpływu światła na zdrowie

Światło – cudowny regulator

 Przytaczałem już kiedyś powiedzenie, że tam, gdzie nie dociera światło słoneczne musi często przychodzić lekarz. Badania na zwierzętach i obserwacje ludzi to potwierdzają. Jesteśmy bardziej zależni od słońca niż nam się wydaje. Brak takiego promieniowania sprzyja powstawaniu wielu chorób przewlekłych, zaburzeń hormonalnych, chorób autoimmunologicznych, zaburzeń snu, depresji, a nawet otyłości. Sprzyjają im zaburzenia 24 godzinnego rytmu, który synchronizuje, reguluje funkcjonowanie organizmu człowieka.

Miernik światła znajduje się w mózgu, w podwzgórzu w tzw. jądrze nadskrzyżowaniowym. Poranne promienie słoneczne są bogate w czerwoną część widma, a zawierają  bardzo mało promieni ultrafioletowych (UV) Pod jego wpływem następuje zahamowanie działania melatoniny (hormonu snu),  a zwiększa się wydzielanie kortyzolu i dopaminy – człowiek się budzi do działania. W południe, kiedy słońce jest wysoko pojawia się dużo promieniowania UV i wtedy wydzielane jest ACTH (hormon z przysadki, który stymuluje korę nadnerczy do wydzielania kortyzolu. Z kolei kortyzol odgrywa kluczową rolę w regulacji przemiany materii w odpowiedzi na stres i dla funkcjonowania układu odpornościowego oraz  hormonu melantropwego (MSH)stymulującego wytwarzanie barwnika skóry, włosów i oczu – melaniny a także  beta endorfiny zapewniającej dobry nastrój. MSH reguluje apetyt, procesy zapalne i równowagę hormonalną w organizmie. 

Czynnikiem, który zaburza te korzystne efekty działania światło słonecznego na człowieka jest niebieskie światło emitowane w nocy przez telewizory i ekrany komputerów oraz przez diody LED. Wprawdzie sztuczne oświetlenie pozwala nam funkcjonować i pracować w nocy, ale powoduje duże zaburzenia zdrowia i samopoczucia. Godzina oglądania np. telewizji o 50% zmniejsza wytwarzanie hormonu snu – melatoniny, a to jest często przyczyną bezsenności, czy zaburzeń snu.

Światło słoneczne pobudza funkcjonowanie w komórkach – mitochondriów, małych elektrowni wytwarzających energię i zmniejszających uczucie ciągłego zmęczenia.

Nie ma jeszcze takiego leku, który zastąpiłby u człowieka potrzebę dostarczania światła słonecznego. Natomiast światło to z powodzeniem  może zastępować konieczność stosowania wielu leków.

U osób z zaburzeniami snu i depresją aby przywracać rytm dobowy koniecznie trzeba rano odbywać codziennie minimum 20 minutowy, a cięższych przypadkach trwający nawet 60 minut  spacer.

Aby zapobiegać rozregulowaniu rytmu dobowego trzeba unikać zbyt długiego oglądania telewizji, czy siedzenia przy komputerze, a także snu przy włączonym telewizorze,  albo w sztucznym LED-owym oświetleniu.

Jest wiele przesądów, także wśród lekarzy o szkodliwym działaniu światła słonecznego, badania tego nie potwierdzają, albo przynoszą wyniki przeciwne.

Światło słoneczne jest najtańszym lekiem dla naszego organizmu, szkoda, że tak niedocenianym. Może w niedalekiej przyszłości uda mi jeszcze o tym napisać.

Tajemnice zdrowia. Dlaczego zbierać i jeść jeżyny

Jeżynowe skarby

Spośród owoców lata, na szczególną uwagę zasługują owoce jeżyny. Chociaż znanych jest ponad 700 gatunków tej rośliny, nadal najsmaczniejsze są dziko rosnące. Czarna barwa owoców wynika z zawartości w nich antocyjanów, które są bardzo skutecznymi wymiataczami wolnych rodników, co może być wykorzystane w zapobieganiu także chorobom nowotworowym, zwłaszcza skóry. Ponadto owoce jeżyn zawierają kwas elagowy i kwasy fenolowe. Te ostatnie wykazują silne działanie bakteriobójcze i mogą działać synergistycznie z antybiotykami, Spożywanie jeżyn lub wyciągów z nich może nawet pozwalać na zmniejszenie dawek antybiotyków. Lista związków biologicznie czynnych w jeżynach jest dość długa i należą do nich taniny, skrobie, saponiny, polipeptydy, lektyny, polifenole, laktony i flawony.  

Badania potwierdziły, że wyciągi z jeżyn, a zwłaszcza związki fenolowe, wykazują także działanie przeciwzapalne bo hamują  wydzielanie wszystkich markerów , czyli czynników warunkujących powstanie  stanu zapalnego. Okazało się że to działanie jest tak samo silne jak często przepisywanych przez lekarzy preparatów o nazwach, ibuprofen czy naproxen.

Spożywanie owoców jeżyn w istotny sposób podnosi stężenie we krwi antyoksydantów, co ma istotne znaczenie w zapobieganiu rozwojowi wielu chorób i wpływa na opóźnienie procesów starzenia w organizmie.

Owoce jeżyn należą do niskokalorycznych, bo ich 100 g dostarcza tylko 43 kcal.

Mają tylko 1,39 g białka, 0,49 g tłuszczu, 9,61 g  i błonnika i 5,3 g. Z witamin zawierają 21 mg wit. C, a ponadto witaminy z grupy B, jak: B1, B2, B3, B9 kwas foliowy,  a ponadto wit. A, E, K. Z minerałów: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód i cynk.

Owoce jeżyn wykazują także właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybowe. Witamina K w nich zawarta wpływa na powstawanie białka osteokalcyny, która ma wpływ na tworzenie się tkanki kostnej i przyspiesza gojenie po złamaniach i przeciwdziałają osteoporozie.

Fitoestrogeny z owoców jeżyn korzystnie działają w przypadku zaburzeń hormonalnych, które u młodych kobiet ujawniają się pod postacią napięcia przedmiesiączkowego i bolesnych miesiączek. U kobiet w okresie przekwitania łagodzą lub znoszą objawy,  tego okresu życia kobiety, jak np. uderzeń gorąca.

Warto wykorzystywać te jeżynowe skarby dla wzmocnienia zdrowia i zapobiegania chorobom oraz do opóźniania procesów starzenia się organizmu.

Dlaczego mówią, że las to zdrowie? Czym jest silvoterapia?

O silvoterapii, czyli leczeniu lasem

Od dawna wiele osób zauważało u siebie poprawę samopoczucia po spacerach i przebywaniu przez dłuższy czas w lesie.

W ostatnich dziesięcioleciach zaczęto świadomie wykorzystywać, leczenie lasem dla poprawy stanu zdrowia fizycznego i psychicznego oraz wspomagania leczenia wielu chorób. Utworzono nawet Międzynarodowe Stowarzyszenie Leczenia Naturą i Lasem.

Potwierdzono badaniami, że u ludzi zestresowanych, pod wpływem kontaktu z naturą, a zwłaszcza z lasem, obniża się poziom hormonu stresu – kortyzolu. W efekcie poprawia się nastrój, łatwiej osiąga się redukcję stresu i stan relaksu.

Silvoterapia jest korzystna dla osób z depresją i lękiem. Wywiera też korzystny wpływ na układ odpornościowy, stymuluje bowiem powstawanie i aktywuje limfocyty. U osób w wieku senioralnym, ale i młodych zestresowanych poprawia koncentrację uwagi i pobudza do nauki i kreatywności. U osób z nadciśnieniem tętniczym sprzyja jego redukcji.

Silvoterapia angażuje wszystkie zmysły człowieka, jak: wzrok, słuch, dotyk, węch i smak. Niebagatelną rolę odgrywa oglądanie zmieniających się w ciągu roku kolorów leśnych roślin.

Uczucie lekkiego oddychania powietrzem w lesie związane jest także z obecnością dużych ilości jonów ujemnych wytwarzanych przez rośliny.

Leśne powietrze zawiera bioaerozole wytwarzane przez rośliny oraz korzystną mikroflorę, w skład której wchodzą także bakterie z gleby jak Mycobacterium vaccae. To obecności tej baterii przypisuje się korzystne działanie przeciwdepresyjne, eliminację stanów wyczerpania oraz ważną rolę dla wspomagania leczenia chorób z autoagresji. W leśnym powietrzu zawarte są fitoncydy, wytwarzane przez rośliny naturalne antybiotyki zwalczające szczepy bakterii chorobotwórczych. W zależności od rodzaju drzew, w leśnym aerozolu wyczuwa się piękne zapachy olejków eterycznych, które rośliny wytwarzają w celach obronnych, a które także dobrze służą ludziom cierpiącym na choroby układu oddechowego.  Olejki eteryczne – a główne ich związki – terpeny sprzyjają osiągnięciu głębokiego relaksu, pozwalają szybciej regenerować układ nerwowy po silnych stresach, poprawiają samopoczucie i odporność.

Jednym osobom wystarczy samo przebywanie w lesie, spacery, pogłębione oddechy  innym pomaga, kiedy przytulają się do drzew albo dotykają je bosymi stopami lub innymi częściami ciała. W takiej pozycji dobrze jest wytrzymać przez kilkanaście minut. Ważne jest także uspokojenie, spowolnienie oddychania i wyciszenie. W internecie można znaleźć propozycje wielu ośrodków, które proponują silvoterapię lub tzw. leśne kąpiele.

Warto spróbować takiej metody wspomagania zdrowia, a wielu osobom pozwala także na zmniejszenie dolegliwości bólowych i  konieczności przyjmowania niektórych leków.

Co pić, aby zdrowo i długo żyć?

Herbata długiego życia – zielona

Zielona herbata znana była i ceniona już w starożytnych Chinach. Zaleziono ją także w grobowcu cesarza Hana Jingdi, który zmarł 200 lat przed naszą erą.

Zarówno czarna, jak i zielona herbata pochodzą z jednej rośliny, Camellia sinensis. Czarna herbata powstaje, kiedy zebrane liście zostaną poddane fermentacji (zwanej w tym przypadku oksydacją). Liście przeznaczone na zielona herbatę są tylko suszone i nie są poddawane fermentacji, przez to zachowują znacznie więcej biologicznie aktywnych związków.

Współczesne badania naukowe potwierdzają to co Chińczycy wiedzieli od tysiącleci, że wypijanie codziennie kilku (5-7) filiżanek naparu z liści zielonej herbaty w istotny sposób przyczynia się do opóźniania procesów starzenia się organizmu oraz przedłużenia życia. Zielona herbata  jest bowiem dobrym wymiataczem wolnych rodników. Główną substancją aktywną jest związek z grupy polifenoli o nazwie galusan epigallokatechiny zapisywany w skrócie EGCG.

Liczne badania  potwierdziły, że zielona herbata ma właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Zapobiegać może rozwojowi chorób układu sercowo-naczyniowego oraz korzystnie, ochronnie wpływa na tkanki układu nerwowego. Duże badania potwierdziły, że systematyczne i częste picie zielonej herbaty zmniejsza objawy depresji, zwłaszcza u mężczyzn. U seniorów poprawia uważność i wydłuża trwałość pamięci, na co często skarżą się osoby w wieku podeszłym, że łatwo zapominają to co działo się przed chwilą.

Picie zielonej herbaty daje efekt odprężający, a jednocześnie pobudzający do działania, co jednocześnie powoduje zmniejszenie stanów depresyjnych.

Niewiele osób wie, ż zielona herbata korzystnie działa na pobudzenie w jelicie krętym i okrężnicy rozwoju tzw. bakterii probiotycznych, a jednocześnie zmniejsza ilość bakterii szkodliwych. Bakterie z przewodu pokarmowego rozkładają polifenole na mniejsze cząsteczki, co sprawia, że są lepiej wchłaniane. Różne metabolity, które powstaną przy pomocy bakterii, korzystnie oddziałują  na  mózg i całe ciało.

Warto przy tym pamiętać, że dobrym źródłem tych korzystnych bakterii są jogurty i kefir, które sami wyhodujemy bez problemu w warunkach domowych.

Od niedawna  wiadomo, że jest oś jelita-mózg i związki wyprodukowane w jelitach przez bakterie są wchłaniane do krwi i z nią docierają do mózgu. Stąd bierze się  przeciwdepresyjne działania regularnie pitego jogurtu.

Podkreślając bardzo korzystne działanie profilaktyczne zielonej herbaty, trzeba powiedzieć, że jest ona, podobnie jak jogurty domowe, stosunkowo tanim i skutecznym sposobem zapobiegania rozwojowi wielu chorób.

O kwiatach lipy dla zdrowia

Kwiat lipy

Chociaż od nazwy tego drzewa letni miesiąc w naszym kalendarzu wziął swoją nazwę, to w ostatnich latach, obserwuje się coraz wcześniejsze kwitnienie lip.

W tym roku w Warszawie widziałem kwitnące lipy już w ostatnich dniach maja. Zwykle jednak, zwłaszcza w miastach lipy zakwitają w czerwcu. Ale  w starych parkach i przy polnych drogach, lipy o drobnych liściach kwitną dopiero w lipcu. A przy tych drzewach poza pięknym zapachem słychać pracowite brzęczenie pszczół, które zbierają swoje pożytki.

O korzystnych dla zdrowia właściwościach kwiatów lipy wiedzieli i wykorzystywali je nasi przodkowie, którzy nie znali przecież żadnych książek zielarskich.

Lipa jest zaliczana do roślin, które wykazują  wielokierunkowe działania lecznicze przydatne w przypadku wielu rodzajów schorzeń, a przy tym nie noszących ze sobą niepożądanych działań ubocznych. 

Piękny zapach kwiatów lipy jest związany z obecnością w nich olejku eterycznego, który ma działanie uspokajające i relaksujące. . Ponadto kwiaty te zawierają flawonoidy, śluzy i witaminę C . Flawonoidy są antyoksydantami, i wykazują działanie przeciwzapalne oraz wzmacniają układ odporności. Śluzy działają osłaniająco na błony śluzowe, łagodzą ich podrażnienia przy stanach zapalnych i zmniejszają skłonność do kaszlu. Witamina C wspomaga układ odporności i jest bardzo skutecznym wymiataczem wolnych rodników.

To dlatego napary z kwiatów lipy są bardzo przydatne w przypadkach przeziębień i grypy, działają napotnie i w ten sposób obniżają gorączkę, a także sprzyjają usuwaniu różnych toksyn z organizmu. W stanach zapalnych oskrzeli rozrzedzają wydzielinę z dróg  oddechowych i zmniejszają skłonność do kaszlu.

W przypadkach bólów brzucha, kolek jelitowych  przynoszą poprawę, bo wykazują działanie rozkurczowe i zwiększają wydzielanie soków trawiennych. Napary z kwiatów lipy są skuteczne w stanach nadmiernego napięcia nerwowego, stresu i problemów z zasypianiem.  W przypadku bólów gardła napary z kwiatów lipy używa się do płukania gardła, a w przypadku chorób skóry robi się z nich okłady lub używa do kąpieli  leczniczych. U osób z zakażeniami dróg moczowych i tendencją do obrzęków, wyciągi z lipy wykazują działanie dezynfekujące i moczopędne. Kąpiele w naparach z kwiatów lipy, korzystnie działają na włosy, także w przypadkach łupieżu, a u osób z bólami reumatycznymi łagodzą objawy bólowe. 

Właściwości lecznicze wykazuje także miód lipowy, bo ma działanie przeciwbakteryjne i wykrztuśne.

Z drewna lipowego robi się także węgiel, który jest skuteczny w przypadku biegunek i  zatruć pokarmowych. Zewnętrznie można go używać jako zasypki na trudno gojące się rany. 

Ograniczeniem stosowania wyciągów z kwiatów lipy mogą być reakcje alergiczne lub nadwrażliwość na któryś  ze związków zawartych w kwiatach lipy. 

Kiedy brakuje witaminy B5, co to oznacza i co robić

O witaminie B 5

Witamina B5 określana także mianem kwas pantotenowy albo D-pantenol, należy grupy witamin B i odgrywa bardzo ważną rolę w organizmie człowieka. Ponieważ stosunkowo mało się o niej pisze, warto poznać jej walory, bo może zapobiegać wielu dolegliwościom i być pomocna w leczeniu wielu chorób. Jej głównym zadaniem jest udział w wytwarzaniu koezymu A, który bierze  udział w podstawowych procesach przemiany materii prowadzących do wytwarzania energii w komórkach organizmu. Ponadto witamina ta ma istotny udział w procesach odpornościowych zwiększa bowiem wytwarzanie przeciwciał.

Chociaż dobowe zapotrzebowanie na tę witaminę jest bardzo niewielkie, bo tylko 5 mg, to brak tej witaminy jest przyczyną wielu procesów chorobowych, jak przewlekły i nawracający trądzik i nadmierne rogowacenie skóry i  wiele innych  

Niedobory tej witaminy powodują takie objawy, jak: uczucie ciągłego zmęczenia i braku sił (osłabienie ogólne), chudnięcie bez istotnej przyczyny, uczucie pieczenia stóp, bóle głowy i brzucha i zaburzenia funkcjonowania przewodu pokarmowego, skurcze jednocześnie kończyn górnych i dolnych oraz pogorszeniem się wzroku. A ponadto u osób z niedoborami tej witaminy  znacznie wcześniej pojawia się siwizna włosów  oraz uszkodzenia skóry w obrębie kącików oczu i ust, a także uporczywe rogowacenie i łuszczenie się naskórka.

Organizm człowieka potrafi wytwarzać tę witaminę  pod warunkiem ,że w jelitach jest odpowiednia mikroflora bakteryjna z pałeczek kwasu mlekowego, czyli inaczej bakterii probiotycznych. Jeśli tych bakterii nie ma występują niedobory i należy suplementować, przyjmować tę witaminę samą lub z zestawie z innymi witaminami B.

Źródła pokarmowe Witamina B5, powszechnie występuje w wielu produktach spożywczych. Jest obecna zarówno w żywności pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego: w, rybach, a także w grzybach, w żółtku jaja kurzego jest jej bardzo dużo bo aż 4 mg/100 g, w drożdżach, wątróbce, otrębach pszennych śledziach mięsie  łososia, nasionach słonecznika, owocach awokado i brokułach.

Jogurty domowe, aby odbudowywać florę bakteryjną jelit, warto samemu hodować w warunkach domowych jogurty, co robi się stosunkowo łatwo,  wykorzystując w tym celu zestawy – startery  bakterii probiotycznych i mleko. Jogurt taki jest bardzo bogaty w bakterie, które jeśli osiądą i rozmnożą się w jelitach będą wytwarzać wiele cennych i potrzebnych organizmowi substancji w tym także i witaminę B5. Odbudowa mikroflory to kilkumiesięczne spożywanie ok. 2 szklanek jogurtu dziennie.

Dla niecierpliwych pozostaje suplementacja jednym z wielu dostępnych na rynku preparatów zawierających tylko witaminę B5 lub komplet witamin B. Witamina B5 jest rozpuszczalna wodzie i praktycznie nie można jej przedawkować, bo nadmiar zostanie usunięty z moczem i kałem. Witaminy takie lepiej się wchłaniają, gdy są spożywane przed posiłkami.

Jednym zdaniem można podsumować, że witamina B5 jest pożyteczna zarówno dla zdrowia, jak i urody.

O dnie moczanowej i podgryczniku, jak sobie pomóc

Dna moczanowa

Dna moczanowa, znana tez pod nazwą podagra, należy do chorób metabolicznych i pojawia się, gdy we krwi stwierdza się podwyższone stężenia kwasu moczowego ( więcej niż 6,8 mg/ na 100 ml krwi). Początkowo może nie być żadnych objawów, albo mogą występować napady bólów najczęściej stawów dużych paluchów stóp, rzadziej stawów rąk i kolan. Napad taki występuje często po wypiciu dużej ilości alkoholu. Uważa się, że choroba ta może mieć u niektórych osób podłoże genetyczne, ale częściej wiąże się z nieprawidłową pracą nerek. Kwas moczowy może krystalizować i osadzać się w okolicy stawów powodując stany zapalne, a z czasem nieodwracalne zmiany w stawach.  Kwas moczowy może odkładać się w tkankach miękkich i  skórze, na małżowinie usznej (guzki dnawe). Dnę rozpoznaje się wtedy, gdy podwyższonemu stężeniu kwasu moczowego we krwi towarzyszą liczne stany zapalne.

Częstość występowania

W Europie  ocenia się, że tę chorobę ma 1 do 2% mieszkańców. Mężczyźni po 40 roku życia chorują kilkakrotnie częściej niż kobiety, u których choroba ta rozwija się po okresie przekwitania. Krystalizujący w postaci igieł w nerkach i drogach moczowych kwas moczowy jest przyczyną kamicy nerkowej oraz uporczywej obecności dużych ilości krwinek czerwonych w moczu.

Czego unikać w diecie

 Do podwyższenie stężenia kwasu moczowego we krwi prowadzić może dieta, spożywanie dużych ilości czerwonego mięsa, zwłaszcza wieprzowego, ale także wołowego, cielęcego i podrobów, ryb takich jak: makrela, łosoś, dorsz, szprotki, śledź, karp, owoców morza szczawiu, szpinaku, rabarbaru, czekolady, kakao, fasoli czy  grochu. Z grzybów, spożywanie pieczarek i borowików a także ostrych   przypraw. Niekorzystnie działają napoje zawierające fruktozę , a przede wszystkim napoje alkoholowe, zwłaszcza piwo.

Leki a dna

Podwyższone stężenie kwasu moczowego we krwi może występować u osób przyjmujących pewne leki, jak małe dawki aspiryny i niektórych leków moczopędnych,  a także leków przeciwnowotworowych.

Leczenie

W leczeniu ostrego napadu stosuje się leki na receptę: kolchicynę, steroidy, antyoksydanty. W okresach międzynapadowych leki, które hamują wywarzanie kwasu moczowego jak allopurinol czy febuksostat . Bardzo ważna rzeczą jest wyeliminowanie z diety pokarmów  i unikanie alkoholu.

Warto wiedzieć, że wiśnie mają korzystny wpływ na obniżenie stężenia kwasu moczowego. Z ziół wymienić warto podagrycznik  pospolity po łacinie . Aegopodium podagraria, który wykazuje działanie przeciwzapalne, moczopędne i przeciwbakteryjne oraz jest pomocny w łagodzeniu objawów dny moczanowej i reumatyzmu. Dotychczas nie opisano niepożądanych działań tej rośliny. Pije się napary z suszonego ziela podagrycznika.

Bakterie a odchudzanie. Jak bakterie jogurtowe pomagają w odchudzaniu?

O bakteriach i odchudzaniu

Coraz powszechniejszą staje się wiedza, że od składu bakterii w jelitach zależy nasza odporność na choroby. Ale są także doniesienia, że bakterie, pałeczki kwasu mlekowego, nazywane też probiotycznymi, mogą sprzyjać regulacji masy ciała czyli inaczej odchudzaniu. Badania na zwierzętach potwierdził, że u otyłych myszy jest inny skład bakterii w jelitach niż  u osobników chudych. Kiedy przeszczepiono kał otyłych myszy chudym następowało szybkie tycie tych ostatnich. częściej mówi się o roli pałeczek fermentacji mlekowej w procesach.

Ponieważ w ostatnich dziesiątkach lat w prawie całym społeczeństwie obserwuje się przybywanie na wadze i coraz większą liczbę osób z nadwagą i otyłością i to nawet u dzieci, dlatego wszelkie procedury sprzyjające odchudzaniu cieszą się dużym zainteresowaniem. Bardzo wiele osób decyduje się wydanie, często dużych ilości pieniędzy na kupno kolejnego „cudownego” preparatu na odchudzanie.  Ale efekty tych zabiegów bywają niestety krótkotrwałe.

Ponieważ bardzo wiele osób ma nieprawidłowy skład bakterii w jelitach, określany mianem dysbakteriozy, to zmiana tego stanu rzeczy powinna być głównym sposobem działań profilaktycznych i wspomagania leczenia.
          Lactobacillus  gasseri to szczep, który zdaniem japońskich badaczy może odegrać bardzo ważną rolę w odchudzaniu. Uważa się, że bakteria ta sprzyja pozbywaniu się także tłuszczu trzewnego, którego z organizmu pozbyć się jest  bardzo trudno . Dodatkowo produkty wytwarzane przez ten szczep bakterii przyczyniają się do eliminacji stanów  zapalnych do jakich dochodzi często u osób otyłych. Także w stanach tzw. insulino oporności udział tych bakterii jest bardzo korzystny. Pod ich wpływem zmniejsza się apetyt, zwłaszcza na słodycze. Ulegają zahamowaniu geny odpowiedzialne za magazynowanie tłuszczu w ciele człowieka. Skutkiem tego następuje widoczne zmniejszenie obwodów talii i brzucha. Wymaga to jednak cierpliwości bo dopiero po 12 tygodniach wzbogacania diety tymi bakteriami efekty chudnięcia staja bardzo wyraźne.

Na rynku i w internecie jest wiele suplementów zawierających ten szczep bakterii. Zwykle są one postaci kapsułek, tabletek czy proszku, który  zawiera liofilizowane (wysuszone w próżni) bakterie Lactobacillus gasseri. Aby bakterie te ożyły i zechciały się rozmnażać w jelitach należy najpierw wyhodować z nich jogurt. Można to zrobić w warunkach domowych robimy to przy pomocy startera bakteryjnego do ukwaszania mleka. Dodane do ciepłego mleka w temperaturze 37-42 st. C  bakterie i przez 8 godzin trzymane w cieple, np.  szczelnie zawinięte kocem lub w jogurtownicy stają się jogurtem i napój taki osiąga wszystkie walory zdrowotne. Można go przechowywać w lodówce i jeszcze 2 albo 3 razy rozmnożyć Handlowa nazwa takiej zakwaski do mleka  do jogurtu sprzyjającego odchudzaniu brzmi:  FIT & SLIM. Osoby odchudzające się powinny wypijać dziennie 2 szklanki takiego jogurtu. Można też nim zastąpić jeden posiłek dziennie, a wtedy oczekiwany efekt zmniejszenia masy ciała przyjdzie jeszcze szybciej. Do jogurtu tego można dodawać błonnik, jak otręby zwłaszcza  owsiane, warzywa, inulinę.

Dodać trzeba,  że takie wspomaganie kuracji odchudzających nie powoduje wystąpienia niepożądanych działań, jakie niekiedy występują po preparatach syntetycznych.